Wtorek, 21 Maja 2013

Rewanż na pogromcach?

Poniedziałek, 27 Lutego 2012 20:21 | Przemysław Szulc
Asseco Prokom Gdynia - VTBW najbliższą środę w Gdyni zagości Enisey Krasnojarsk. Mecz rozgrywany w ramach Zjednoczonej Ligi VTB jest bardzo ważny dla Mistrzów Polski z przynajmniej trzech powodów. Początek spotkania o godz. 17:45.

Asseco Prokom pała przede wszystkim żądzą rewanżu na Rosjanach za ich pierwsze spotkanie na Syberii. Bolesna dla podopiecznych Andrzeja Adamka (wtedy pierwszy raz zastępował Tomasa Pacesasa w roli pierwszego szkoleniowca) nie była tyle porażka, co jej rozmiar (-23 punkty) i przekroczenie przez rywali granicy stu punktów, czego ani wcześniej, ani później nie dokonał żaden inny przeciwnik polskiej ekipy.

Drugi powód to możliwość awansu do fazy play off VTB United League. Choć szansa ta jest już tylko teoretyczna i zależna nie tylko od poczynań gdyńskiej ekipy, to póki piłka w grze, warto walczyć. Dotychczas Mistrzowie Polski wygrali pięć z trzynastu spotkań. Enisey natomiast tylko trzy z trzynastu i co ciekawe ostatni raz triumfował niemal dwa miesiące temu w meczu z… Prokomem. Od tamtego spotkania (4 stycznia) poniósł w sumie dziewięć porażek z rzędu (łącznie z meczami w Superlidze rosyjskiej).

Kolejny ważny motyw środowego spotkania wiąże się z kolejnym meczem - sobotnim pojedynkiem Tauron Basket Ligi w Zielonej Górze z Zastalem, który w miniony weekend rozgromił Turów w Zgorzelcu. Przed tak ważnym ligowym bojem podopieczni Andrzeja Adamka muszą nabrać wiatru w żagle już w próbie generalnej, zwłaszcza, że zielonogórzanie wystąpią wzmocnieni powracającym z NBA Ganim Lawalem.

Obecna forma Mistrzów Polski zdaje się jednak rozwiewać obawy o niekorzystne wyniki. Żółto-niebiescy w nowym roku prezentują się naprawdę solidnie - w trzy dni po wspomnianym meczu w Krasnojarsku wywieźli budującą wygraną z ukraińskiego Mariupola. W Gdyni nie pozwolili dojść do głosu Mistrzowi Czech z Nymburka, natomiast minimalne porażki z potentatami, CKSA, Lokomotivem i Lietuvosem nie przyniosły ujmy. W Pucharze Polski osłabieni brakiem D. Motiejunasa i J. Blassingame'a musieli uznać wyższość Turowa Zgorzelec, ale zaraz po tym wydarzeniu, Adamek prowadząc zespół po raz trzeci (lecz pierwszy po dymisji trenera Tomasa Pacesasa) odniósł niezwykle przekonywujące zwycięstwo nad Anwilem Włocławek. Ciekawostką jest, iż ten sam Anwil, co prawda dawno, bo 27 września (w turnieju eliminacyjnym do ligi VTB na Litwie) rozgromili właśnie Rosjanie z Eniseya - 83:66.

W środę to nie gdynianie będą zmagać się z siedmiogodzinną zmianą strefy czasowej, lecz rywal znad rzeki Jenisey. Przestrogą dla podopiecznych Andrzeja Adamka powinna być jednak dziewięciomeczowa seria porażek Rosjan. Ciężko przypuszczać aby gracze Serba, Milana Kotaraca zamierzali przegrać okrągły dziesiąty raz. Potraktują ten mecz raczej jako szansę na przełamanie, więc należy zachować czujność.

Dodatkowo wśród rywali nie zabraknie profesjonalistów - kibice zapewne kojarzą występującego niegdyś w NBA Lonnego Baxtera, solidnych Rosjan - Andreja Komarowskiego i Sergieja Toporova czy rozgrywającego z Bałkanów, Marco Marinovicia. Nowymi twarzami w zespole są ponadto sprawdzeni koszykarze - podkoszowy Dusan Sakota i rozgrywający Brian Chase. Z drużyną rozstał się natomiast były gracz Prokomu, doskonale znany kibicom w trójmieście, Jasmin Hukić.
 
© 2008-2013 23 STUDIO. Wszelkie prawa zastrzeżone.